jeszcze wolniej włożyła
„jeszcze wolniej włożyła ją do ust. Jakby nie słyszeli, ale Franek poczerwieniał. Wiedzą, ale nie chcą o tym słyszeć.
Już nasz proboszcz wie, wczoraj pytał mnie o to ciągnę dalej. Dlatego wspominam, takie wieści rozchodzą się błyskawicznie.
I co z tego odzywa się Stefka, a w oczach gniewny błysk. Ludzie o wszystkim mówią źle. Komuna była zła, kapitalizm jeszcze gorszy. Pop ma żonę, ksiądz jej nie ma. Ludzie strzępią języki, bo modlić się nie potrafią. I nie widzą śmierci na progu. Gdyby ją widzieli, złego słowa by nie rzucili nawet na psa. Nawet ty nie czytałeś Ewangelii. No, przyznaj się, przysięgnij, że przeczytałeś Nowy Testament!
Nie, nie przeczytałem odpowiadam szczerze. Nie naszym językiem napisany i jakby nie do nas. Ale nie potrzeba mi testamentu, aby wiedzieć, że Tuska jest nie w porządku w stosunku do mojego brata.
Nie czepiaj się Tuśki. Zatrudnił ją Kuba, aby założyła stadninę. To było marzenie Romana. Występujesz przeciwko bratu, ojcu, siejesz ploty. Po co ci to pyta Stefka. No, odważnie.
Nie sieję żadnych plotek odpowiadam. Powiedziałem, aby grom nie spadł na was z jasnego nieba.
Pilnuj swego nosa już spokojnie mówi Stefka. Tuska wie, co robi, nie jest pierwszą lepszą i bywała w świecie nie krócej niż ty. Potrafi odróżnić dobro od zła. Dobrze uczyłam ją katechizmu. Jest zootechnikiem i to z zamiłowania. Zna się na koniach jak mało kto, więc ją Kuba zatrudnił. Czy ma być bezrobotna albo jechać na ten przeklęty Zachód robić na czarno Nie jesteś święty, więc zostaw moją Tuśkę w spokoju.“(11)